e-solarium.pl - katalog solariów - Opole

Światło słoneczne

 
 

Wpływ światła słonecznego na organizm ludzki

 

Słońce jest życiem. Codziennie potrzebujemy światła słonecznego, ażeby w naszym organizmie mogły prawidłowo przebiegać różnorodne procesy związane z przemianą materii. Przykładem tego jest produkcja witaminy D3, która w formie esencjonalnej służy do zapobiegania osteoporozie (postępujący ubytek masy kostnej) i krzywicy (upośledzona mineralizacja kości). Produkcja witaminy D3 przebiega tylko przy wystarczającej obecności światła słonecznego. Tym samym słońce pozytywnie oddziałuje na ogólne dobre samopoczucie – często wystarczy w zimie zaledwie kilka promieni słonecznych, a nasze samopoczucie ulega zdecydowanej poprawie.

Również ze strony medycznej udowodniono, że promienie słoneczne wszelką miarą pozytywnie wpływają na oddychanie, krążenie, wydajność mięśni, jak również naturalnie na ogólne dobre samopoczucie.

↑ powrót

Istnienie życia na Ziemi nie byłoby możliwe bez Słońca

 

Każdego dnia Słońce wysyła na Ziemię promieniowanie, które zaopatruje nas w światło i ciepło. Dzięki temu jest możliwe życie na naszej planecie.

Wysyłane przez Słońce promieniowanie nie jest równe temu, które bezpośrednio dociera do nas, ponieważ jest ono filtrowane przez atmosferę i odbija się od chmur w taki sposób, że docierające na Ziemię promieniowanie jest już znacząco słabsze. Na przykład: w Europie Północnej udział promieniowania UVB w godzinach południowych przy słonecznej pogodzie wynosi około 3-6% całego promieniowania UV.

↑ powrót

Skóra brązowieje dzięki zawartemu w niej pigmentowi – melaninie

 

Kolor skóry jest określany przez zawarty w niej barwnik – melaninę – naturalny pigment, który powstaje w skórze w procesie zwanym melanogenezą. Odcień karnacji, włosów, skłonność do powstawania piegów i wrażliwość na słońce zależy od ilości melaniny w skórze.

Opalenizna uważana jest za przejaw zdrowia, zaś w rzeczywistości zabarwienie skóry na kolor brązowy w mniejszym stopniu związane jest z kwestią jej pięknego wyglądu. Brązowienie stanowi uwarunkowaną ewolucyjnie ochronę przed negatywnymi skutkami działania nadmiernego promieniowania słonecznego, np. uszkodzeniem komórek. Dodatkowo pogrubia się najbardziej zewnętrzna część epidermy i oferuje obok zwiększonej pigmentacji kolejną tarczę ochronną przed promieniowaniem UV.

↑ powrót

Skóra regeneruje się, dlatego też blednie

Im dalej od równika, tym mniejsza ilość promieniowania dociera do skóry. Mniej światła słonecznego oznacza mniej promieniowania UV, a przy tym zmniejszającą się produkcję witaminy D i melaniny. Po dwutygodniowym urlopie spędzonym na plaży możemy pochwalić się pięknym, brązowym odcieniem skóry. Jednak z biegiem czasu opalenizna blednie, ponieważ co 28 dni odnawia się górna warstwa skóry. Proces ten może być szybszy dzięki stosowaniu peelingu, szorstkiego ręcznika lub na skutek braku wilgotności (przez dłuższy czas opaleniznę pomagają zachować np. produkty after-sun).

↑ powrót

Moda na opaloną skórę

 

W dzisiejszych czasach chęć posiadania możliwie naturalnej, „zdrowej” opalenizny jest oczywistością. Jednakże nie zawsze tak było. Dawniej bowiem właśnie bladość uchodziła za wytworną i dystyngowaną. W przeciwieństwie do niej, zbrązowiona cera oznaczała ludzi niższego stanu i tym samym była kojarzona z ciężką pracą fizyczną (np. w polu). Dopiero Coco Chanel uczyniła opaleniznę znakiem popularności i bycia trendy. Ta modelka i późniejsza projektantka mody przechadzała się po wybiegu będąc świeżo opaloną po urlopie. Był to rok 1920 i fakt ten stanowił niebywałą sensację. Narodziła się nowa moda.

Kolejnym efektem naturalnego brązu jest uwarunkowane ultrafioletem uwalnianie hormonu szczęścia czyli serotoniny. Jesienią i zimą, gdy często jest pochmurno i szybko zapada zmrok, czujemy się przygaszeni, jesteśmy pozbawieni energii, szybko się męczymy... Odpowiedzialnym za taki stan rzeczy jest brak serotoniny, hormonu, który na skutek mniejszego promieniowania słonecznego jest produkowany w organizmie w zmniejszonej ilości. Dzięki zwiększeniu poziomu serotoniny, poprzez zintensyfikowane promieniowanie słoneczne, poprawia się nasz nastrój – po prostu czujemy się lepiej. Podobny wpływ na nasze samopoczucie mają endorfiny, wewnątrzpochodne substancje o działaniu opiatycznym. Także produkcja endorfin wzrasta w znaczący sposób przy wzmożonym promieniowaniu słonecznym.

Od czasu Coco Chanel brąz jest w modzie. Lekka opalenizna wygląda nie tylko zdrowo, lecz jest wyznacznikiem wyważonego i aktywnego trybu życia.

↑ powrót

D3 – słoneczna witamina

 

Witamina D3, zwana często „słoneczną witaminą”, jako jedyna może być produkowana przez organizm. Warunkiem takiego stanu rzeczy jest możliwość „zatankowania” przez skórę odpowiedniej ilości promieniowania słonecznego. Przy panującym w Europie Środkowej nasłonecznieniu i dominującym stylu życia, który skłania nas do pozostawania w murach przez cały dzień, ilość D3 wyprodukowana przez organizm nie jest z reguły wystarczająca, ażeby pokryć zapotrzebowanie na tę witaminę. Zatem konieczny jest dodatkowy jej dopływ.

W organizmie witamina D3 jest odpowiedzialna za przyswajanie fosforu i wapnia z jelita, jak również za przechowywanie go w kościach powodując, że są one twarde. Oprócz tego witamina D3 reguluje wzrost komórek, zapobiegając ich nienaturalnemu wzrostowi, a tym samym tworzeniu się komórek złośliwych.

↑ powrót

Słońce uszczęśliwia!

 

Słońce powoduje, że znajdujemy się w dobrym nastroju. Duży wpływ ma wspomniana serotonina, która uwalnia się pod wpływem promieniowania. Obok oddziaływania na ogólne dobre samopoczucie, terapia światłem lub słońcem odgrywa decydującą rolę przy leczeniu depresji sezonowej. Chodzi tutaj o zbliżoną do depresji, podobnie przebiegającą chorobę z takimi samymi symptomami. Podstawową terapią jest tu światłolecznictwo.

Dopiero postęp techniczny i związane z tym wynalezienie światła elektrycznego umożliwiło kształtowanie rytmu dobowego niezależnie od naturalnych warunków świetlnych. Również pobyt na świeżym powietrzu często jest krótszy niż kiedyś, ponieważ zabiegani i zajęci codziennymi sprawami nie mamy czasu na to, by delektować się słońcem – zwłaszcza zimą.

↑ powrót