e-solarium.pl - katalog solariów - Opole

e-solarium artykuły

Bezpieczne i zdrowe opalanie w solarium

2010-02-06 15:10:13

Bezpieczne i zdrowe opalanie w solariumBranża solaryjna w Polsce i na świecie utożsamiana jest tylko z opalenizną, a przecież to nie wszystko! Na pierwszym miejscu należałoby wymienić syntezę witaminy D3, poprawę samopoczucia, relaks, czy wreszcie poczucie szczęścia.

To wiele pozytywnych czynników, które jednak często zostają przyćmione atakami kierowanymi wprost w stronę solariów. Winę za taki stan rzeczy w dużej mierze ponosi także sama branża, która w pogoni za szybszym opalaniem sięgała po coraz mocniejsze lampy. Najdziwniejsze w tym wszystkim pozostaje to, że jeszcze 10 lat temu taki stan rzeczy akceptowali dosłownie wszyscy. Długie czasy opalania nie odstraszały klientów, a delikatne lampy zadowalały wszystkich miłośników opalania.

Właściciele studiów nie narzekali na ruch w salonie, a długie kolejki oczekujących na seans były czymś naturalnym. Niestety, później nastąpił czas pogoni za przysłowiowym króliczkiem i lampy stawały się coraz mocniejsze. W pewnej chwili jednak branża sama się zreflektowała. Mimo to ataki na nią nie zmalały, a w ostatnim roku zdecydowanie przybrały na sile. Paradoksalnie, w momencie gdy wprowadzono w życie nową normę europejską ustalającą poziom promieniowania na 0,3, przez Europę przeszła fala krytyki uderzająca w biznes solaryjny.

Nowe regulacje to ogromna szansa dla branży, szansa na promocję zdrowia i bezpieczeństwa. Oczywiście tylko w wypadku gdy wszyscy zainteresowani sumiennie będą je wypełniać, a nie szukać okazji do obejścia niewygodnych ustaleń. Nowe przepisy dają okazję do promocji opalania. To także okazja na świadomą, bezpieczną i rozsądną usługę, kierowaną do wszystkich tych, którzy chcą pięknie i zdrowo wyglądać, a którzy do tej pory nie korzystali z solarium, bo uważali lampy za zdecydowanie zbyt agresywne. To, co kiedyś było normą, czyli długie kilkunasto-, czy kilkudziesięciominutowe seanse, dziś staje się przyczyną obaw i niepewności. Jak oto klienci, przyzwyczajeni do krótkich wizyt w solarium, zareagują na tak drastyczne zmiany i wydłużenie czasu opalania. To zdecydowanie błędne rozumowanie.

Nowe wytyczne to przede wszystkim zdrowsza i bezpieczniejsza usługa, zdecydowanie poprawiająca wizerunek branży na zewnątrz. Teraz liczy się tylko jedno, jak szybko zdrowsza i bezpieczniejsza usługa pojawi się w każdym salonie, także w Twoim! Wcześniej czy później zmiany będą musiały zostać wprowadzone. Warto jednak już dziś informować klientów o zbliżających się zmianach, oferować usługę według nowych wytycznych i tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć. Terapia szokowa to w tym wypadku nie najlepsze rozwiązanie i warto już dziś wprowadzić w życie plan, w którym nowa norma nie będzie traktowana jako wróg, ale przyjaciel promujący zdrowsze i bezpieczniejsze opalanie.

W tym roku wszyscy miłośnicy opalania w solarium mają okazję do świętowania. Oto bowiem właśnie teraz w 2010 roku nasza branża będzie obchodziła 35. urodziny! Za datę powstania pierwszego solarium przyjmuje się rok 1975, kiedy to Friedrich Wolff wyprodukował pierwszą świetlówkę UV i zaobserwował, że promienie UVB syntetyzują witaminę D3 i aktywują proces produkcji pigmentu. Lampy następnie umieszczono pod akrylową powłoką, która przepuszczała promienie ultrafioletowe. I tak oto powstało pierwsze urządzenie zwane dziś solarium. Wprawdzie celem Wolffa nie było opalanie, a leczenie za pomocą promieni ultrafioletowych chorób skóry, jednak fakt, że ?sztuczne słońce? nie tylko leczyło, ale i dawało piękną opaleniznę spowodował, że powstała nowa usługa, która z powodzeniem działa do dziś.

Od początku akcentowano największy atut opalania w solarium ? syntezę witaminy D3, która z biegiem czasu zostaje zepchnięta na dalszy plan przez piękną opaleniznę. Taka promocja branży trwa do dziś. A szkoda, bowiem w rękach miłośników opalania w solarium od lat znajduje się potężny oręż w postaci wspomnianej właśnie syntezy witaminy D3. Co więcej, na świecie istnieje szereg opracowań naukowych potwierdzających tę opinię. Warto więc sięgnąć do tych prac i wykorzystać wyniki badań do promocji branży solaryjnej.

Na pierwszym miejscu wśród naukowców zajmujących się tematem syntezy witaminy D3 jest profesor Michael Holick z Bostońskiej Akademii Medycznej, specjalista fotobiolog i dermatolog, który od ponad 30 lat prowadzi badania nad witaminą D. Uważa on, że ?witamina D gra decydującą rolę w kierowaniu systemem odpornościowym. Utrzymuje mechanizmy obronne w ciągłej gotowości, przygotowane do ataku przeciw infekcjom, jak również przeciw namnażaniu się komórek rakowych?.

Witamina D powstaje pod wpływem ekspozycji na promieniowanie ultrafioletowe. Oznacza to, że jeden z ważnych czynników wspomagających odporność jest wprost zależny od otrzymywanej dawki promieniowania, czyli przebywania na słońcu. Nie od dziś wiadomo, że w naszej szerokości geograficznej panuje dość długi okres w którym to promienie słoneczne padają pod takim kątem, że synteza witaminy już nie zachodzi. To doskonała okazja aby uzupełnić nieskuteczną dietę i odwiedzić solarium w celu dostarczenia organizmowi wystarczającej ilości witaminy D.

Profesor Holick dodaje: ?Odkryliśmy, że zdrowi, młodzi dorośli, którzy zimą raz w tygodniu odwiedzali solarium, mieli we krwi odpowiednią dawkę witaminy D. Ponadto wykazywali większą gęstość kości. W odróżnieniu od porównywalnej grupy ludzi, którzy nie odwiedzali solarium. Dlaczego to takie ważne? Zimą, zarówno w Europie Środkowej jak i w części USA, nie istnieje możliwość produkcji witaminy D przy udziale naturalnego słońca. Powodem jest brak promieni UVB?.

Jakie są skutki niedoboru witaminy D? Jest ich dużo, obok krzywicy u dzieci i osteoporozy u dorosłych, zmniejszenia odporności i stanów zapalnych skóry, warto wspomnieć o zwiększeniu ryzyka chorób autoimmunologicznych. Należy jednak pamiętać, że wszystko należy dozować z umiarem, bowiem choć brak słońca i promieniowania UV prowadzi do różnych schorzeń, to przy jego przedawkowaniu również jesteśmy narażeni na choroby. Tutaj ogromną rolę odgrywa edukacja, prowadzona w mediach, w tym także ogólnodostępnych, a nie tylko branżowych, oraz praca wszystkich ludzi na co dzień stykających się z miłośnikami opalania w solarium. Należy pamiętać, że usługa solaryjna to nie tylko biznes, to dbałość o zdrowie i bezpieczeństwo naszych klientów. Dobre, sprawne technicznie urządzenia i dobre, spełniające normy lampy to absolutna konieczność w nowoczesnych salonach solaryjnych. Salonach, które będą kształtowały ten rynek przez najbliższe lata. Promujmy zdrowe i bezpieczne opalanie, promujmy radosną i jasną przyszłość naszej branży.

Rok 2010 to rok branży opalającej ? warto wykorzystać ten czas do promocji zdrowego i bezpiecznego opalania, zgodnego z nowymi regulacjami! To przyszłość nas wszystkich!

Red.

Źródło: www.solarium.net.pl
"SOLARIUM & Fitness" nr 4/2009 ss. 42-43

Zobacz także: